Czym jest Moda Na Uciekanie? Zapraszamy do Escape Room’u

 

Jeden pokój na 40 minut za (średnio) 100 zł i czwórka znajomych. Brzmi niczym motyw przewodni z filmów z czerwonym znaczkiem puszczanych grubo po 22:00? Nie tym razem. W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się Modzie Na Uciekanie, a mówiąc prościej stale rosnącym zainteresowaniem na Escape-roomy.

Zagadkowe (dosłownie!) pokoje to miejsca, w których za odpowiednią opłatą zostajesz zamknięty wraz ze swoimi znajomymi, aby w jak najszybszym czasie z owego pokoju uciec. Po cóż to? – zapytasz zapewne. Dla fun’u. Dla integracji. Dla wykazania się błyskotliwym umysłem i umiejętnością trzeźwego myślenia pod presją czasu.

Przyznam szczerze, że kiedy jeden z kolegów zaproponował tego rodzaju rozrywkę podekscytowałam się. Jednak niemal natychmiast uczuciu chęci przeżycia niezapomnianej przygody zastąpił lęk i myśli w stylu: „Cholera, przecież ze mnie jest straszna sierota! Nie dość, że logiczne myślenie nie jest moją mocną stroną to na dodatek spowolnię grupę i zepsuję całą zabawę”. Tak. Taka ze mnie Drama Queen. Nie mniej jednak zgodziłam się wziąć udział w przedsięwzięciu i razem z Kubą, Emilem i Asią zamknęliśmy się (a raczej zrobiła to urocza pani Agnieszka) w ciemnym pokoju o lekko niepokojącej nazwie: „Gabinet psychiatryczny”. Niemal natychmiast po zamknięciu drzwi Emil zwołał zebranie i rozdzielił zadania (tj sprawdzanie obiektów znajdujących się w pokoju pod kątem poszlak). Chcąc nie chcąc, z mieszaną miną ruszyłam w stronę biurka i rozpoczęłam oględziny starych książek, lup, modeli czaszek i białych kitli. Z minuty na minutę praca szła naprzód a z innych kątów w pokoju dobiegały podekscytowane głosy „Tak! Mam to!”, „Ma ktoś kod do tej kłódki?” i „Ej, już nam niedużo zostało! Szybciej!”. Ja, sierotka która do tej pory wdzięcznie udawała, że coś robi i starała się nie przeszkadzać, zapragnęłam także być częścią tych wybuchów radości i jakimś cudem wpadłam na jedną z ważniejszych poszlak, która umożliwiała przejście do następnego etapu Ucieczki. Wystarczył jeden mądry ruch (okej, zrobiłam go nieświadomie, ale ciii): „Kuba? Nie wiesz co zrobić z tym kluczykiem? Zobacz, tu jest jakiś otwór w ścianie, daj, sprawdzę”. Ach, co za radość widzieć podziw w oczach swoich przyjaciół! Bezcenne!

Z pokoju wyszliśmy ok. 8 minut przed czasem, co ponoć (jeżeli Pani Agnieszka nas nie okłamała) jest całkiem niezłym wynikiem. Plusy tej, jakby nie patrzeć, zabawy? Nauka współpracy w stresujących warunkach, koncentracji, zachowania zimnej krwi podczas szybko upływających minut, ale co najważniejsze lepsze poznanie swoich znajomych w niecodziennej scenerii (bo przecież nie na co dzień zostajemy zamknięci na klucz w otoczeniu szkieletów i mózgów w formalinie). Escape-roomy to niezła zabawa, więc zbierajcie znajomych i uciekajcie ile sił w nogach! 😉

Jedna myśl na temat “Czym jest Moda Na Uciekanie? Zapraszamy do Escape Room’u

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s