„Między Twoim lewym ramieniem i uchem” – Piotr Adamczyk w swoim „Domu Tęsknot”

Niespodziewane zameldowanie w Domu Piotra Adamczyka. Co prawda nie na stałe, ale wystarczające, aby zatęsknić do Jego lokatorów, poniemieckich murów kamienicy, tajemnic i odrobiny miłości.

Druga, przeczytana przeze mnie książka Pana Piotra, pierwsze wywrócenie emocji do góry nogami, wzdłuż, wszerz i jak tam się jeszcze da. O niektórych nawet nie wiedziałam, a jeżeli nawet, to nie spodziewałabym się je odkryć właśnie przy takiej lekturze. Historia Wrocławskich czasów PRLowskich podana w iście wysublimowanym stylu, przyciąga, intryguje, wciąga.

„Potem płakała. Płakała tak, że bałem się, że cała przez te oczy wycieknie. Skuliłem się w swojej nyży i starałem się o tym nie myśleć. Do głowy przyszło mi prawo Archimedesa. Ciało zanurzone w smutku traci pozornie na wadze tyle, ile ważą łzy wyparte przez to ciało.”

Niemal na każdej stronie można odnaleźć myśli, które zadomawiają się w naszych umysłach. Kołatają się tam co jakiś czas i powracając do nich, wzdychamy cicho do samych siebie. Piękne zdania, ubrane w proste słowa.

„Ja wiem, że na wzruszenie kobiet mężczyzna nie powinien odpowiadać wzruszeniem ramion(…)”

Przez całą powieść możemy przyglądać się dojrzewaniu chłopca, który z rozdziału na rozdział robi się coraz doroślejszy. Przeżywamy z nim pierwsze miłości, rozczarowania, lęki. Kibicujemy, ganimy, współczujemy, aż w końcu nadchodzi ten okres, aby spojrzeć na naszego jeszcze niedawno „literackiego brzdąca” i powiedzieć z czułością: „Ale te dzieci szybko rosną”.

www.facebook.com/domtesknot
http://www.facebook.com/domtesknot

„Jak ktoś ma coś do powiedzenia, to nie krzyczy.”

Najpiękniejszy w tym wszystkim jest nastrój. Czytamy, czytamy i wiemy już że mieszkamy w tej kamienicy piętro niżej i przecież Panna Julianna codziennie mija nas na schodach, świergocząc urocze „Dzień dobry”. A Wieczne Potępienie nie raz zahaczyła o naszą wycieraczkę wracając z nocnych wojaży. My także mimo usilnych próśb Pani Rozali wystawiamy codziennie przed drzwi miseczkę z mlekiem dla zbłąkanego, kociego wędrowca.

Styl prosty, ale jednocześnie wyrażający tak wiele. Piotr przybliża nam odległe czasy, w których ludzie często borykają się z nie tak odległymi dla nas problemami. Śmierć bliskich, zdrada, opuszczenie, brak środków dla zaspokojenia podstawowych potrzeb. To wszystko i jeszcze więcej, osadzone w poniemieckiej kamienicy, gdzie zapach polskości miesza się jeszcze ze strachem po II wojnie światowej. Napięcie i czekanie na wybuch.

BUM!

*Cytaty z książki P. Adamczyka „Dom tęsknot”

 

 

9 myśli na temat “„Między Twoim lewym ramieniem i uchem” – Piotr Adamczyk w swoim „Domu Tęsknot”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s