Niepokoje XXI wieku

unsplash.com/TimMarshall

Wstaje niewyspany. Znów śniła mu się niemoc. Ledwo wystawił lewą (o ironio) nogę z łóżka, a już poczuł ucisk poniżej mostka. Przyzwyczaił się. Robi kawę i szybko wypija ją na pusty żołądek. Zalewa czarną cieczą swoje niepokoje, topi je, morduje. Chwilowa ulga, którą czuje radośnie gna go ku zrobieniu śniadania. W połowie drogi do kuchni lęk powraca, więc zawraca i siada w fotelu.

Wyjść z domu? – Rzuca monetą. Wypada reszka, która jak co dzień bezgłośnie symbolizuje, że pora zmierzyć się z rozpoczętym dniem. Po bohaterskim umyciu zębów wychodzi do pracy, która daje poczucie stabilizacji w stopniu zerowym. To jedyny nawyk, który pozwala czasem na zapłacenie czynszu. Zdarzają się także dobre miesiące, w których płaci za gaz (może kiedyś przyda się do wyższych celów).

photo-1469478187851-e252b5239de5aaaaaaaaaaa
unsplash.com/SandisHelvigs

Boi się.

Spryskał ciało pewnością siebie, ale drogie perfumy z centrum handlowego, wyparowały już na klatce schodowej. W trakcie pracy telefon od matki. Pyta czy aby na pewno sobie radzi i że zawsze może wrócić do domu. Przecież nadal jest dla niego ciepłe miejsce między nią a ojcem w ich małżeńskim łożu. Jak za dawnych lat.

Po kilkunastu nadgodzinach, których nigdy nie odbierze, wraca do pustego domu. Nikt go nie wita. Alergia na koty, psy, kanarki, przyjaciół. Na kolacje łyka garść tabletek, które w środku nocy wreszcie pozwolą mu na płytki sen.

Koszmar. Nie budzi się z krzykiem, bo zachęcony wizją bezbolesnej śmierci we śnie, śpi twarzą w poduszce.

Mama mówiła, że „żyje się po to, aby być szczęśliwym”. Przeczytała tak w jednej mądrej książce i potem powtarzała mu do ucha nad kołyską. Myślała, biedna, że zaszczepi w jego umęczonej duszy radość i chęć do życia. Niestety. Jąkała się przy wypowiadaniu zaklęcia.

Budzi się. Patrzy w sufit. Popękana farba rysuje na ścianie ciekawsze wzory, niż może znaleźć w swoim życiu. Prawdziwe dzieło sztuki.

Ze stolika obok łóżka bierze książkę. Czas poczytać o ludziach, którzy wciąż szukają sensu. Tak jak on.

Rozdział I: Jak odnaleźć sens?

5 myśli na temat “Niepokoje XXI wieku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s