#2 Młodzi, zdolni… za granicą

fot. unsplash.com/HomasBrault

Ola mieszka w UK od 2012 roku. Co ją przegnało z polskiego miasteczka do zagranicznego Swindon? O szukaniu szczęścia poza granicami naszego kraju – raz jeszcze.

Magda Sierocińska: Dlaczego podjęłaś decyzję o opuszczeniu kraju?

Ola: Wyszło to dosyć z naiwnego nastawienia. W 2007 roku przyjechałam do UK po pierwszym roku studiów na wakacje. Poznałam inny styl życia, inną moc nabywczą pieniądza. Wyjazd do Londynu powtórzyłam w następnych latach studiów. W 2010 roku poznałam mojego chłopaka i razem pojechaliśmy „na zarobek międzysemestralny”. Daniel postanowił zostać, gdyż zakończył już edukację i chciał pomóc popadającej w długi matce. Ja miałam jeszcze dwa lata do dokończenia. Do Daniela dołączyłam w 2012 roku, po zdobyciu dyplomu.

MS: Długo zwlekałaś z decyzją o przeprowadzce?

O: Decyzja nie była spontaniczna. Po prostu tak musiało być. Do Daniela dołączyła w 2011 roku jego matka. Ja po kulturoznawstwie nie widziałam dla siebie większych perspektyw w Polsce, jednocześnie dalej tęskniłam za angielskim stylem życia. Język angielski nie był nigdy dla mnie i Daniela przeszkodą. Znaleźliśmy dobre prace i kupiliśmy dom w Swindon.

MS: Co wyróżnia UK od Polski?

O: Inna wartość nabywcza pieniądza, zrelaksowany styl życia, łatwość znalezienia pracy, niskie bezrobocie, tanie samochody… Większość ludzi stać na przeciętny poziom życia, nowy telewizor od czasu do czasu, remont kuchni. Ludzie nie martwią się o rachunki, czy będzie ich stać na jedzenie. Królują Iphone’y, Netflix i konsole do gier. Fajne jest także to, że można spotkać ludzi z różnych stron świata, otworzyć się na inne kultury i zwyczaje, nawiązać przyjaźnie. Dużym plusem jest również prosta administracja. Łatwo załatwia się sprawy w urzędach, jest tu wysoko rozwinięta kultura sprzedaży i obsługi klienta.

13770517_10208967818969025_1296080268806201797_n
fot. materiały prywatne

MS: Odczuwasz samotność w związku z odległością, która dzieli cię od bliskich?

O: Zależy. Mam tu chłopaka i jego mamę, dwóch swoich braci więc mam trochę rodzinną atmosferę. Czasem tęsknię za babcią i moimi rodzicami, ale najbardziej za znajomymi i przyjaciółmi z Polski, których znałam całe życie, a teraz widzę ich raz na rok.

MS: Jakie zauważasz największe wady państwa w którym obecnie mieszkasz?

O: Trudność dostępu do polskiej kultury (filmów, książek). Nie jest łatwo znaleźć ludzi o podobnych zainteresowaniach, nie ma tak dużej ilości darmowych imprez (np. nie ma koncertów z okazji dnia miasta, plenerowych imprez na świeżym powietrzu, juwenaliów). Festiwale kosztują dużo pieniędzy, nawet bilet do kina czy teatru jest dużo droższy. Można także czasem czuć się obco, zostać ofiarą ataków rasistowskich. Osoby słabiej posługujące się językiem angielskim, są narażone na różne formy wykorzystywania (przez nieuczciwego pracodawcę, oszusta np. telefonicznego). No i dla mnie oczywistym minusem jest gorsza dostępność polskich produktów, jak również mniejszy wybór towarów w angielskim supermarkecie. I tu wcale nie chodzi, że tęsknię za polskim bigosem. Po prostu w Kauflandzie jest np. cała alejka z różnymi wodami; gazowane, niegazowane, smakowe, wysokozmineralizowane itd. W Tesco mamy ze trzy rodzaje (gazowana, niegazowana, smakowa) i koniec. Tęskni się za możliwością przebierania w opcjach.

MS: Czy zamierzasz kiedykolwiek wrócić do Polski?

O: Rozważam za parę lat, po zmianie rządu 😉

Warto jednak zakończyć plusem. – podsumowuje wypowiedź Ola – Bycie imigrantem uczy otwartości na inne kultury, ale i dystansu. Można spojrzeć z perspektywy zarówno na Polskę, ale i na Anglię. Jest się w tym dziwnym stanie zawieszenia, w którym nie do końca człowiek czuje się Polakiem, ale też nigdy nie poczuje przynależności do innej narodowości. Można wyciągnąć lekcje i zastosować angielskie wzorce do polskich problemów, ale można też zaskoczyć Anglików polskim pomysłem. Mamy to szczęście posiadać dwie perspektywy na jedną sprawę.

2 myśli na temat “#2 Młodzi, zdolni… za granicą

  1. Mieszkałam przez chwilę w Niemczech i niestety – nic nie mogło mi wypełnić pustki po polskiej kulturze, języku, mentalności, dostępie do literatury, telewizji itd. Jeśli ktoś ma przed oczami cel zarobkowy, materialny, może jest mu łatwiej żyć na co dzień w danym kraju. Ja żyłam z dnia na dzień i planowałam powrót do kraju…

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s