Niegrzeczne teksty

Wulgaryzmy, dwuznaczne metafory, bądź słowa wypowiedziane nieco zbyt wprost. Jeżeli o miłości – to łóżkowej, jeżeli pocałunki – to bardzo mokre, jeżeli o życiu – to nieco gównianym.

Piotr Macierzyński

z tomu ‚Zbiór zadań z chemii i metafizyki’ 

myślę że fajnie byłoby mieć fajną dziewczynę
tak jak lepiej mieć jeden prawdziwy orgazm
niż trzy udawane

Kasia ma przerwę między zębami jak Adam Wiedemann
i twierdzi że mówię jej tandetne komplementy
ale że i tak w nie wierzy

nie jest zupełnie normalna
ma kotkę która nazywa się Wagina
i lubi bawić się gumkami

na razie więcej się całujemy niż rozmawiamy
powiedziała że mogę ją całować we wszystkie miejsca które są odkryte
a ciągle ich przybywa

w Wigilię gdy jechaliśmy nocnym autobusem
Kasia przyznała się że cierpi na klaustrofobię
ale tylko w dzień
lub gdy pływa
bo woda otacza ją ze wszystkich stron

przy niej przypomniałem sobie że potrafię być delikatny
ale dopiero po tym gdy mnie zapytała
czemu całuję się jak gwiazdor niemieckich pornosów

któregoś dnia powiedziała przyjdź
poznasz moją Waginę
czy mogłem odmówić

***

Nie bawimy się tutaj w serduszka i kwiatki. Zabawiamy się zwyczajnością, prostotą, ironią, prawdą (która w oczy wyjątkowo kole) no i gumkami (ale to raczej Kasia).

Marcin Świetlicki 

Nieprzysiadalność

 

11008329_449117315239135_419099439_n
fot. imgrum.net

***

 Twardo, bez sentymentów. Nie chcę – nie spotykam się, bo, kurde, nie mam ochoty. I koniec kropka. Udawanie dobrego humoru? Na co i dla kogo, ja się pytam? „Nie patrz, nie podchodź, nie dotykaj – ja gryzę.” – napis na naszej mentalnej furtce. Jeszcze dopisek małymi literami: „w 5 sekund dobiegam do płotu” i możemy cieszyć się samotnością.

Jacek Podsiadło

„SID VICIOUS PISZE A POTEM DRZE NA STRZĘPY LIST DO NANCY SPUGEN” (fragment)

Kupiłem nóż. Parę dni temu miałem strasznie dużo pieniędzy,
handlarz heroiną patrzył na mnie jak na Zbawiciela,
kupiłem osiem par spodni, ten nóż
i ulica którą szedłem, wydawała mi się złotą plażą.
(…)
Schudłem, myślę o tobie nawet kiedy sram,
moje wizje są coraz upiorniejsze,
pewien Żyd-artysta spił mnie wczoraj ohydnym koniakiem
i zawiózł do psychoanalityka, sądził, że jest
czymś w rodzaju mojego Przyjaciela. (…)

Jeśli próbujesz telefonować, tracisz czas,
wyrwałem przewód i wyrzuciłem telefon do lodówki.
Śpię z gitarą, zastawiłem drzwi meblami,
przeklinam i błogosławię chodząc od ściany do ściany.
Moja najdroższa, moja słodka, nadprzyrodzona dziwko z prowincji,
dlaczego jesteś taka obca, dlaczego nie w moim łóżku
palisz tej nocy papierosa za papierosem?
Twój mały Sid zwariował, umie już tylko jedno:
niszczyć.

Raz w życiu byłem szczęśliwy, pierwszej nocy
z tobą. To nie powinno było się kończyć. Dam ci ostatnią szansę
uczynienia wszystkiego prostym i pięknym. Tu,
w Nowym Jorku, stolicy świata, w CHELSEA HOTEL.
Nr 2. Czy słyszysz tę muzykę? To strach, nasz wspólny strach.

***

Przemieszanie bluźnierczości z romantyzmem. Strach zbyt wielki, by pisać o nim małymi literami. „Przeklinam i błogosławię” – przepełnienie antytezami na wskroś.

Lubię romantyzm, wzruszenia, miłość po grobową deskę, facetów jak ze snu. Lubię o tym czytać, marzyć, przeżywać (wewnętrzenie). Niektórzy autorzy, sprowadzają mnie jednak na ziemię. Spadam z łomotem na łeb, na szyję, na serce, na rozum. I przez chwilę znów widzę jak to jest na prawdę, jak wielkie Różowe Okulary noszę. Przez chwilę na prawdę to wszystko wiem, rozumiem i nawet akceptuję. A potem znów przychodzi Poświatowska i wszystko mi się miesza…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s