Obudź mnie jak zacznę krzyczeć

Uciekam. Za każdym razem uciekam, nawet jeśli nikt mnie nie goni. Czasem biegnę przez pola, innym razem przez wąskie uliczki mojego rodzinnego miasta, które widzę pierwszy raz na oczy. Czy one w ogóle istnieją? Nie wiem czy ktoś za mną podąża, ale strasznie się boję. I ten właśnie strach powoduje, że muszę dalej biec. Na oślep. Aż zabraknie tchu.

Czytaj dalej „Obudź mnie jak zacznę krzyczeć”

Niepokoje XXI wieku

unsplash.com/TimMarshall

Wstaje niewyspany. Znów śniła mu się niemoc. Ledwo wystawił lewą (o ironio) nogę z łóżka, a już poczuł ucisk poniżej mostka. Przyzwyczaił się. Robi kawę i szybko wypija ją na pusty żołądek. Zalewa czarną cieczą swoje niepokoje, topi je, morduje. Chwilowa ulga, którą czuje radośnie gna go ku zrobieniu śniadania. W połowie drogi do kuchni lęk powraca, więc zawraca i siada w fotelu.

Czytaj dalej „Niepokoje XXI wieku”